Płaskie buty

17-04-2019

Pamiętacie artykuł o butach na obcasie? O tym, dlaczego nie są zdrowe dla naszych stóp? Jeśli nie, to zapraszamy do lektury TUTAJ. A teraz przechodzimy do tytułowego tematu, którym dla odmiany są płaskie buty. Rodzajów płaskiego obuwia można wymieniać niezliczoną ilość, dlatego omówimy tylko wybrane z nich, dzisiaj zaczniemy od balerin i klapek japonek.

Baleriny – jeden z najczęściej wybieranych rodzajów obuwia damskiego. Kobiety cenią delikatną formę tego buta, możliwość zastąpienia nim szpilek, nawet do eleganckich stylizacji. Coraz więcej producentów dba, aby w środku buta wkładka zapewniała odpowiednie podparcie łuków stopy, kupując buty, warto zwrócić na to uwagę. A jeśli wymarzony model nie posiada takowych, można zaopatrzyć się w odpowiednie wkładki. Baleriny, aby optycznie wysmuklić stopę najczęściej są wąskie, zbyt wąskie w stosunku do stopy użytkowniczki. But zwęża się w przedniej części zwiększając ucisk na palce. Te czynniki mogą wpływać na występowanie deformacji takich jak paluch koślawy, czy palce młoteczkowate. Mocno wycięte baleriny mogą spadać z nóg podczas chodzenia, co zmusza do nienaturalnego napięcia mięśni w stopie, aby „trzymać” but, chroniąc się przed jego zgubieniem. Takie napięcie może zwiększać częstotliwość występowania np. zapalenia rozcięgna podeszwowego. Konieczność pilnowania buta, aby nie spadał ze stopy zmienia również wzorzec chodu, skracając fazę przenoszenia. Najprościej rzecz ujmując, zaczyna się szurać nogami. Na rynku dostępne są oczywiście  profilowane, „zdrowe” baleriny, jednak ze względu na ich mniej smukły wygląd wybiera je zdecydowanie mniej kobiet.

Japonki – może trochę na wyrost, sezon na japonki jeszcze się nie rozpoczął, ale do upalnego lata coraz bliżej i zaczniemy je wyciągać z szafy. Klapki podbiły sklepy obuwnicze i są jednym z najczęściej wybieranych rodzajów obuwia. Kariera japonek zaczęła się w roli obuwia stosowanego głównie na basen i plażę, obecnie dostępne są modele, które są noszone nie tylko w trakcie urlopu, ale również zastępują sandały w upalne lato w mieście. Popularność tego typu obuwia niestety nie idzie w parze z jego dobroczynnym wpływem na stopy. Miłośnicy klapek japonek twierdzą, że jest to najwygodniejsze obuwie, jakie można sobie wymarzyć. Niekoniecznie jest to prawda. Zaczniemy od najbardziej charakterystycznej cechy japonek, czyli paska między 1 a 2 palcem stopy. Takie umiejscowienie tego punktu powoduje, że trzymając but, odruchowo napinamy paluch, zwiększając prawdopodobieństwo wystąpienia palucha koślawego. Paski japonek często nie dają wystarczającej stabilności stopie, dlatego aby uchronić się przed zgubieniem buta podczas chodu, napinamy palce i mięśnie stopy. Może doprowadzić to do zapalenia rozcięgna podeszwowego oraz wystąpienia np. palców młoteczkowatych. Palce młoteczkowate zwykle kojarzone są wyłącznie ze zbyt ciasnym obuwiem.  Wydawałoby się, że palce w żadnym bucie nie mają większej swobody niż w klapku typu japonek. Okazuje się, że „chwytając” klapek przy każdym przeniesieniu stopy, jesteśmy narażeni na wystąpienie tej deformacji tak samo, jak nosząc buty z wąskimi noskami. Dodatkowym niebezpieczeństwem, jest fakt, że nie czujemy momentu pojawiania się tej dolegliwości. W butach z wąskim noskiem bardzo często uciskane palce bolą, a użytkownik świadomie ignoruje sygnały ostrzegawcze przekazywane przez ciało. W klapkach japonkach, o deformacji możemy dowiedzieć się, dopiero kiedy włożymy zabudowane buty, które kiedyś były wygodne, a teraz na skutek zgięcia palców będą uciskały. Nieprofilowane klapki japonki, a najczęściej z takich właśnie korzystamy, nie trzymają się stopy, dlatego podobnie jak w przypadku balerin, aby uniknąć utraty obuwia, skraca się faza przenoszenia.

Pewnie już domyślacie się, dlaczego zestawiliśmy ze sobą dwa, na pierwszy rzut oka niepodobne do siebie buty. Choć wyglądają zupełnie różnie, to ich wpływ na ciało i chód jest bardzo zbliżony. Najczęściej występujące deformacje w obrębie stopy u użytkowników balerin i japonek to paluch koślawy, palce młoteczkowate, zapalenia rozcięgna podeszwowego.  Jedne i drugie będą powodowały skrócenie fazy przenoszenia podczas chodu.

Choć po przeczytaniu tego tekstu, możecie chcieć wyrzucić połowę swoich butów z szafy, pamiętajcie, że wszystkie te dolegliwości mogą, ale nie muszą występować. Podobnie jak w artykule o butach na obcasie, najważniejszy jest zdrowy rozsądek, jeśli sami czujecie, że buty są niewygodne, to nawet jeśli będą najpiękniejszymi butami świata, zastanówcie się, czy jesteście gotowi poświęcić swoje stopy. Natomiast jeśli jesteście posiadaczami wygodnych balerin i japonek, nic nie stoi na przeszkodzie aby je nosić. 

 

Zobacz w sklepie: yellowFOAM taśma piankowa przeciw otarciomżelowe plastry na odciski Uriel, wkladki masujace do butow